Kancelaria Prawna Result

Prawa zwierząt w 2018: ochrona, handel, choroby zakaźne

Nie wszyscy zwracają uwagę na kwestię zwierząt, ich ochrony, handlu nimi czy zwalczania ich chorób zakaźnych. Trochę szkoda bo w 2018 roku w tych tematach zrobiło się naprawdę ciekawie, chociaż i kuriozalnie równocześnie.

W 2018 r. grupa posłów PIS wniosła projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zawierający regulacje ograniczające prawo do prowadzenia uboju rytualnego. W skrócie, ubój taki byłby dalej dopuszczony ale wyłącznie na potrzeby członków gmin wyznaniowych funkcjonujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Oznaczałoby to eliminację możliwości prowadzenia takiego uboju na rzecz handlu w UE oraz eksportu do krajów islamskich i Izraela (pomimo, że w sprawie dopuszczalności takiego uboju kilka lat temu wypowiedział się TK).

Projekt całkowicie zabraniał chowu zwierząt, hodowanych w celu pozyskiwania z nich futer.

W sprawie szybko jednak tupnął nogą MRiRW, który autorytatywnie stwierdził, że „z ustawy o ochronie zwierząt zostanie wycofany zapis dotyczący wstrzymania hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego. (…) Pozostałym zapisom nie będę się przeciwstawiał – zapowiedział minister”.

Los części postanowień projektu został ostatecznie przypieczętowany z trochę niespodziewanej strony. Prawdopodobnie bowiem PIS po porażce w sprawie nowelizacji ustawy o IPN (mówiący o odpowiedzialności karnej za przypisywanie Polsce odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie), która wywołała kryzys w stosunkach pomiędzy Polską a Izraelem oraz Polską a USA, chciał zarzucić pracę nad projektem ustawy, w której pojawia się kolejna kontrowersyjna kwestia – mogąca zaważyć na naszych stosunkach na arenie międzynarodowej.

Z innej zmiany prawa Rząd wycofał się tak szybko, że większość opinii publicznej, pewnie nawet nie zdążyła się dowiedzieć o pomyśle. Chodziło o zmianę stawki VAT na leki weterynaryjne z 8, na 23 %. W sprawie wystarczyła dość nieskoordynowana akcja posiadaczy zwierząt domowych na Fb i Twitterze oraz „postraszenie”, że wzrośnie cena mięsa i nabiału w Polsce (co akurat nie było takie pewne, bo duża część leków jest stosowana przez lek. wet. w ramach tak zwanego bezpośredniego zastosowania – na które to stawka VAT nie wzrastała), żeby MF wycofało się z pomysłu „rakiem”.

Po sam koniec roku, wspomnieniu już MRiRW wystarczyła za to, właściwie jedna nielegalna blokada drogi przez rolników, żeby odwołać ze stanowiska zastępcę GLW, urzędnika który miał największe doświadczenie w zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt w Polsce, w tym ASF i grypy ptaków. Przy czym, co ciekawe wygląda na to, że istotą ostatnich protestów rolników jest sprzeciw wobec wolnego rynku UE, zaś zastępca GLW wyleciał, za decyzje zgodne z prawem krajowym i UE. Dziwne bo, zgodnie z Konstytucją RP, administracja działa na podstawie i w granicach prawa.

Za swoim szefem wstawiła się sama służba weterynaryjna, wskazując, że „oskarżenia wobec IW są tym bardziej bezpodstawne, że postulaty protestujących hodowców są chaotyczne, wzajemnie sprzeczne i wskazują na zupełne niezrozumienie istoty zwalczania epizootii ASF”.

Miejmy nadzieję, że nie będzie to strzał we własne kolano, bo bez Jażdżewskiego (odwołany zastępca GLW) i przy dość populistycznych działaniach MRRW, UE może stwierdzić, że Polska jednak nie panuje nad epidemią ASF, a wtedy cała polska wieprzowina będzie wyłączona ze wspólnego rynku.

dr Michał Rudy – radca prawny, wspólnik Kancelarii Prawnej RESULT

Artykuł dostępny również pod <tym linkiem>